Magda & Piotr | Sesja ślubna Szczyrbskie Jezioro, Słowacja

Jak często fotografujecie śluby swoich sióstr? Ja dosyć rzadko! 😉

Na szczęście, gdy jedna z moich trzech sióstr przysięgała przed ołtarzem, byłem tuż obok – trochę w roli gościa, trochę w fotografa. Byłem też przy niej podczas sesji ślubnej nad Szczyrbskim Jeziorem na Słowacji. Zobaczcie efekty! 

Zanim udaliśmy się na plener ślubny nad Szczyrbskim

Do pleneru ślubnego niezbędne jest uprzednie stanięcie przed ślubnym kobiercem! Magda i Piotrek przysięgali sobie miłość w kościele w Brzostku, a bawili się do rana, a ja z nimi, w nowoczesnej sali weselnej w Jodłowej. Nie mógłbym odmówić im świetnej imprezy – jedynej takiej w życiu – więc fotografowałem tylko przygotowania, ceremonię ślubną oraz kilka najważniejszych momentów podczas przyjęcia. Resztą zajęła się druga fotografka, którą jednogłośnie wybraliśmy z Magdą i Piotrkiem 🙂

Gdy emocje po ślubie i weselu już opadły, zaczęliśmy obmyślać plan sesji ślubnej nad Szczyrbskim Jeziorem i powoli pakować walizki na naszą krótką podróż na Słowację.

 

Sesja ślubna nad Szczyrbskim Jeziorem

Magda z Piotrkiem uwielbiają podróże. Zwiedzili już chyba pół Europy, a na swoją sesję ślubną wybrali Słowację i jej zjawiskowe Szczyrbskie Jezioro. Przyznam, że mieliśmy mnóstwo szczęścia, obierając słowacki kierunek – już za moment ogłosili zamknięcie granic i kolejne obostrzenia, które skutecznie pokrzyżowałyby nam plany. Jednak sesja ślubna nad Szczyrbskim Jeziorem doszła do skutku i mało tego, była szalenie udana. Zresztą w takiej lokalizacji trudno jest o nieudaną klatkę! 

Szczyrbskie to jezioro polodowcowe położone u podnóża Tatr Wysokich, po słowackiej stronie. Jego piękno przyciągnęło do siebie amatorów sportów zimowych oraz rekreacyjnych rejsów łódkami. Nie mogliśmy oprzeć się tym wodnym środkom transportu i sami wgramoliliśmy się do ich środka. Tym sposobem Magda z Piotrkiem mają fajne ujęcia na tle głębokiego, tajemniczego Szczyrbskiego. 

 

Sesja ślubna Szczyrbskie Jezioro, Słowacja

 

Zdjęcia zrobiliśmy również po polskiej stronie – byliśmy na Przełęczy nad Łapszanką, skąd rozpościera się taki widok, że trudno uwierzyć w jego istnienie. Góry to doprawdy bardzo wdzięczne tło do sesji ślubnych. 

 

Po każdej sesji ślubnej…

Zazwyczaj moim parom młodym winszuję oraz wyrażam nadzieję na ponowne spotkanie. Magdzie i Piotrkowi mogę jedynie życzyć, aby zawsze byli tacy szczęśliwi, jak są teraz. Jednak w ich przypadku nie mam nadziei na kolejną schadzkę – z pewnością jeszcze nie raz zobaczymy się przy rodzinnym stole! 

Zapraszam Was do oglądania fotorelacji, zarówno z reportażu ślubnego jak i sesji plenerowej nad Szczyrbskim Jeziorem. 

UDOSTĘPNIJ ZNAJOMYM
KOMENTARZE
ROZWIŃ
DODAJ KOMENTARZ